13 czerwca 2017

Fushimi Inari-taisha

W dzisiejszym wpisie przenosimy się do Kyoto i odwiedzamy znajdującą się w tym mieście shintoistyczną świątynię Fushimi Inari-taisha

Trochę historii


Inskrypcje na bramach ufundowanych przez japońskie firmy.
Początki powstawania świątyni datuje się na 711 rok, lecz warto przy tym zauważyć, że data ta dotyczy innej lokalizacji - pierwotnie Fushimi Inari znajdować miała się na wzgórzu Inariyama w południowo-zachodniej części miasta. W 816 roku - na życzenie mnicha Kūkai - świątynia została przeniesiona, a struktury głównego budynku zaczęły powstawać w roku 1499. Fushimi Inari pełniło najważniejszą funkcję w okresie Heian (794 - 1185). W latach 1871 - 1945 świątynia była natomiast wliczana do Kanpei-taisha (官幣大社), co oznacza, że była dofinansowywana z pieniędzy publicznych. 

W Japonii góra Inari od dawna uważana była za symbol sukcesu w biznesie i traktowana jak bóstwo, a najbardziej charakterystyczny element tego miejsca, czyli tori (czerwone bramy prowadzące do chramu), zostały - celem zapewnienia sobie przychylności bóstwa Inari - ufundowane przez japońskie przedsiębiorstwa. 
 
W tym momencie należy jeszcze wspomnieć o samym bóstwie Inari (jap. 稲荷). Jest ono  symbolem ryżu, lisów, płodności, rolnictwa, przemysłu oraz powodzenia, a prezentowane jest jako postać mężczyzny, kobiety lub jako istota androgyniczna. Powodem, dla którego w świątyni Fushimi Inari znajduje się tak duża ilość lisów jest fakt, że w tradycyjnej japońskiej religii shintoistycznej, zenko (善狐, dobre lisy) są wysłannikami bóstwa Inari, a sama świątynia od wielu lat stanowi jeden z głównych obiektów kultu Inari. Dzięki temu, że w 942 cesarz Suzaku przyznał bóstwu najwyższą możliwą rangę, świątynia znalazła się na liście 22 chramów objętych patronatem cesarskim. Obecnie w Japonii znajduje się około 40000 chramów podległych Fushimi Inari, a których charakter skupia się wokół kultu zenko. Jest to około 1/3 wszystkich świątyni shintoistycznych w Japonii. Liczba 40000 nie uwzględnia jednak mniejszych obiektów kultu, czy miejsc, w których na stałe nie urzędują kapłani. Gdyby uwzględnić te miejsca, liczba ta wzrosłaby przynajmniej dziesięciokrotnie.

Niekończące się schody w górę

 

Fushimi Inari znajduje się na górze o nazwie Inari, której wysokość to 233 m.n.p.m. Łączna długość trasy, jaką trzeba pokonać aby dotrzeć na szczyt, wynosi około 4 km., a spacer zajmuje około 2 godzin. W trakcie spaceru odwiedzić można również setki mniejszych świątyń i kapliczek, a wszystkie znajdujące się w nich postaci lisów są inne. Nie ma dwóch takich samych. W chramach tych składane są ofiary - składające się głównie z ryżu i sake - które przeznaczone są dla lisów (wysłanników bóstwa Inari).

Schody w górę. (zdj. własne)   

 

Niebezpieczeństwa czyhające na odwiedzających

 

Jako, że Fushimi Inari odwiedzić można również nocą (co gorąco polecam), a wejście na teren świątyni jest darmowe, miejsce to przyciąga wielu turystów. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka kwestii i należycie przygotować się do wyprawy.

Po pierwsze: na terenie świątyni można spotkać dziki, spacerujące niekiedy ze swoim potomstwem. Nie muszę chyba tłumaczyć, że stanowi to spore zagrożenie, więc spacerując nocą, należy mieć oczy i uszy szeroko otwarte. Dodam, że dziki spotkać można w wielu miejscach w Japonii, nie tylko na terenie świątyni.

Po drugie: Fushimi Inari jest nawiedzone - znajomi Japończycy nie kryli zdumienia, kiedy mówiłem im, że odwiedziłem świątynię w nocy. Wielu z nich powtarzała jedno słowo: obake (お化け), które znaczy "duch". Dowiedziałem się również tego, że znajduje się tam portal do innego świata. Dobra informacja jest taka, że przynajmniej w jednej z opisywanych tutaj historii, bohaterowie wydarzeń mogli liczyć na pomoc dobrych lisów. Nie lekceważyłbym jednak doniesień o dziwnych wydarzeniach w Fushimi Inari, ponieważ Japończycy traktują te historie niezwykle poważnie i uznają świątynię za jedno z najbardziej nawiedzonych miejsc w Japonii. Moi znajomi nie dali się przekonać i nie poszli na wieczorny spacer. 

Widok na Kyoto. (zdj. własne)
Jeszcze jedno zdjęcie Kyoto z terenu charmu. (zdj. własne)

Po trzecie: dziwni ludzie. Podczas nocnego spaceru ze znajomymi z Francji, spotkaliśmy tam mężczyznę i kobietę. Oboje ubrani byli na biało, na plecach mieli zarzucone worki, a w rękach dzierżyli dzwony i świece. Ukłonili nam się i minęli nas, kierując się na górę, a wokół nich zaczęły gromadzić się koty. Naprawdę dużo kotów. Wtedy postanowiliśmy podążyć ich tropem, gdyż wiedzieliśmy, że z nimi nie grozi nam niebezpieczeństwo ze strony dzików (to przez dziki wcześniej się wycofaliśmy). Muszę napisać, że postaci te wzbudziły nasze bezgraniczne zaufanie. Wiedzieliśmy, że możemy iść za nimi i czuliśmy się bezpiecznie. Moi japońscy znajomi byli bardzo wystraszeni po usłyszeniu tej historii.

Biała postać uchwycona na fotografii. (zdj. własne)

Fushimi Inari w Kyoto. Noc. Człowiek ubrany na biało karmi kota. (zdj. własne)

Zdecydowaliśmy się podążać za ubranymi na biało ludźmi. Zdjęcie wyszło jasne, choć nie nie było widać. (zdj. własne)

Po czwarte: warto zabrać ze sobą butelkę wody, bo ceny napojów w automatach wzrastają wprost proporcjonalnie do miejsca położenia tych maszyn - im wyżej jesteśmy, tym woda jest droższa. Automaty można spotkać w Japonii na każdym kroku. Wysoka wilgotność powietrza w Japonii i wysiłek fizyczny mogą bardzo szybko doprowadzić do odwodnienia. Dodam, że Kyoto słynie ze specyficznego klimatu. Lata są tutaj niezwykle gorące i wilgotne, a uczucie gorąca potęguje brak wiatru - miasto z trzech stron (północ, wschód i zachód) otoczone jest przez góry.  Do nocnych wypraw polecam również zaopatrzyć się w latarkę, najlepiej nagłowną, gdyż niektóre miejsca są słabiej oświetlone.

Automaty z napojami są w Japonii wszechobecne.

Lokalizacja


* Address: 68 Yabunouchi-cho, Fukakusa Fushimi-ku, Kyoto

* Tel.:075-641-7331

* Fax: 075-642-2153

* Entrance Fee: Free

* Access: 3-minute walk from JR Inari Station on the JR Nara Line
5-minute walk from Keihan Railway Fushimiinari Station

* Hours: 7:00-18:30 / 8:30-16:30 (Prayer)

Źródła/References:

9 kwietnia 2017

Sakura!

Moi Drodzy!

Miniony weekend spędziłem na podziwianiu piękna japońskiej natury. Przełom marca i kwietnia każdemu Japończykowi kojarzy się z kwitnącą wiśnią (dlatego Japonia to Kraj Kwitnącej Wiśni), choć tak naprawdę jest to czereśnia. Każdy Japończyk wie, kiedy kwitnie Sakura dlatego wszyscy zgodnie przyznali, że w tym roku nastąpiło to nieco później niż zwykle.
Jako, że jeden obraz wart jest więcej niż 1000 słów, załączam kilka obrazków.

Okolice zamku w Osace - turyści wynajęli łódkę, z której mogą przypatrywać się drzewom.

Sakura z bliska

Sakura z daleka

Sakura, a w tle wieżowce

Sakura z bliska

Jeszcze jedno, nieco podobne zdjęcie... gdyby nie to, że roi się tutaj od turystów, byłoby bardzo romantycznie.
I jeszcze raz
Tulipany - Ogród Botaniczny w Kyoto

Tulipan

Kwiaty

Znowu kwiaty

Sakura w Ogrodzie Botanicznym w Kyoto. Wstęp kosztuje 200 jenów, a kolejne 200 można dopłacić, aby wejść do budynku

Drzewo, na którym kwitną kwiaty.

Kwiatek

Więcej kwiatów

Drzewko bonsai - Ogród Botaniczny w Kyoto

Bonsai z bliska

Kwiatki

Woda mineralna na ochłodę... w Japonii jest już bardzo ciepło, za co odpowiada wysoka wilgotność powietrza.

Sakura w ogrodzie botanicznym

Bonsai
Drewniany mostek
Sakura
I na koniec - tak dla odmiany - jeszcze jedno zdjęcie Sakury